Witajcie!
Następny post miał być w poniedziałek, ale z racji tego, że sytuacja nabrała tempa, zaczęłam skrobać właśnie dziś.
Wczoraj zrobiłam sobie dzień piękności ;) Przetestowałam co nieco kosmetyków z poprzednich postów. Pofarbowałam włosy, brwi, oczyściłam twarz pastą z Ziaji, posmarowałam kremem z tej samej serii, wypróbowałam lakiery i naklejki do paznokci oraz nowy eyeliner. Wieczorem czułam, że strasznie swędzi mnie twarz i wyczułam palcami małe wypryski wokół oczu (nagle znajome uczucie: "no k**** ! znowu! tylko co tym razem?!). Rano wstałam i ujrzawszy swoją facjatę zmarniałam. Swędzi, kicham, widać już krosty, wyglądam jak pajac. Wysypka jest widoczna "pod światłem" i występuje wokół oczu, na policzkach, czole i między brwiami. Wrzucam fotę mojej pięknej twarzyczki po wczorajszym "dniu piękności"...
I teraz pojawia się pytanie - co mnie uczuliło?
Podejrzani:
- żel do mycia twarzy Iwostin Purritin
- tonik odświeżający Ziaja liście manuka
- farba do włosów Prosalon + woda utleniająca 6% (data ważności do 09.2014...)
- pasta do głębokiego oczyszczania Ziaja liście manuka
- krem nawilżający Ziaja liście manuka
- henna do brwi Delia Cosmetics + krem Nivea do ochrony
- eyeliner w pisaku Wibo
- róż/rozświetlacz Blush me baby, Lovely
Alibi:
- żel do mycia twarzy Iwostin - używam go od kwietnia i całkowicie wykluczam
- tonik Ziaja - używam od kilku miesięcy, wykluczam
- farba do włosów Prosalon - farbuję nią włosy od 2011 roku i nic mi nigdy po niej nie było. Woda miała datę ważności do 09/2014, stoi w chłodnym miejscu. Możliwe, żeby uczuliła??????????? [wątpię, ale ciężko jednoznacznie stwierdzić]
- pasta oczyszczająca Ziaja - stosowałam ją pierwszy raz 2 tygodnie temu i nic się nie działo. Poza tym zmywa się wodą i nie powinno mnie uczulić po takim czasie
- krem Ziaja - stosowałam go 2 tyg temu (innego dnia niż pastę oczyszczającą) raz pod podkład mineralny z kolorówki i nic się nie działo
- henna do brwi Delia - stosuję ją od roku i nic się nie działo
- eyeliner w pisaku Wibo - stosowałam kultowy eyeliner Wibo w pędzelku od kilku lat i nic po nim się nie działo. Ten użyłam po raz pierwszy, jednak wątpię, że to on, bo oczy mi nie spuchły ani nie piekły, poza tym wysypka oprócz okolicy wokół oczu, występuje też na policzkach.
- róż/rozświetlacz Lovely - stosuję go równo od tygodnia i jeżeli miałoby coś być to by wyszło wcześniej
I co teraz? Kto jest winny? Najbardziej obstawiam : woda do farby i krem
Teraz muszę zaryzykować jeszcze raz z kremem ale dopiero po tym jak zejdzie mi uczulenie. Tradycyjnie uczulenie na twarzy po kosmetykach znika mi po ok tygodniu. Łykam w tym czasie swoje codzienne leki na alergię i dodatkowo piję Calcium. Staram się przez ten czas malować minimalnie (tak jak zawsze na co dzień) i używać sprawdzonych od dawna kosmetyków. Tak wygląda właśnie życie z alergią - bywa uciążliwe ale na pewno nie jest nudne ;)